Strona Główna Artyści Biżuteria dla futurystek

Biżuteria dla futurystek

1387

Polski Jubiler przeprowadził rozmowę z Kingą Włodarczyk – plastykiem. Pasją Kingi jest tworzenie biżuterii, w której fantazja łączy się z magią.
Polski Jubiler pytał przede wszystkim o to, skąd u Kingi takie zamiłowanie do biżuterii.

– Biżuteria towarzyszy mi od czasów dzieciństwa. Pamiętam chwile, jeszcze w szkole podstawowej, gdy tworzyłam ozdoby z przeróżnych materiałów: skóry, piór, drewna, drutu, starych korali i tego wszystkiego co można było znaleźć na strychu. W latach 80. trzeba było się bardzo napracować by mieć coś oryginalnego. – mówi Kinga. Dodaje, że później miała zamiar rozpocząć naukę w szkole złotniczej, jednak skończyło się na planach.
– Teraz po wielu latach mam wrażenie, że moje życie zatoczyło koło i tym razem miałam więcej szczęścia i determinacji by spełnić marzenia i zająć się tworzeniem biżuterii zawodowo. – podsumowuje artystka.

Zapytana, co stanowi dla niej inspirację, Kinga odpowiedziała:

– Inspiracją jest dla mnie magia ludzkiej wyobraźni. Moje projekty to fantastyczne i abstrakcyjne formy będące wynikiem fascynacji sztuką Fantazy, zarówno jeśli chodzi o książki, malarstwo czy też filmy należące do tego gatunku. Inspiracją jest też często materiał leżący na stole złotniczym, niezwykły kamień czy splątany drut tworzący abstrakcyjną kompozycję.

W tej rozmowie nie mogło nie paść pytanie o ulubiony materiał.
W mojej pracowni dominuje srebro. Lubię jego barwę, która – mimo tego że jest zimna – fantastycznie komponuje się ze wszystkimi kolorami oprawianych kamieni. Materiał, z którym pracuję to często srebrny drut, jest on bardzo plastyczny, nie stawia ograniczeń w realizacji pomysłów. Poza tym lubię efekt surowości, jaki uzyskuję poddając srebro zabiegom repusu czy oksydacji. W swoich projektach często wykorzystuję perły, są one doskonałym dopełnieniem dla monochromatycznych prac tworząc niezwykły kontrast.
Zapytana o plany na przyszłość, Kinga odpowiedziała:

Chciałabym by moje prace były bardziej awangardowe, może nawet trochę teatralne. Na pewno będę doskonalić swój warsztat, próbować nowych technik i wykorzystywać nieodkryte jeszcze przeze mnie materiały. Jednym słowem będę poszukiwać, bo jak mawiał pewien znany malarz „Artysta, który znalazł jest skończony”.

PODOBNE ARTYKUŁY

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz