Czytaj

Zadziwiające materiały


2012-01-02 18:31

To niesamowite, czego ludzie nie wymyślą. Pseudobiżuterię tworzy się już nawet z lnu. Trudno nam bowiem nazwać błyskotkami coś, co się w ogóle nie świeci. A prawdziwa biżuteria powinna lśnić blaskiem prawdziwych brylantów lub innych kamieni szlachetnych.

Jednak ozdoby z przedziwnych materiałów muszą cieszyć się powodzeniem, skoro różne portale uznają za słuszne w ogóle o nich wspominać. Niestety nikt nie porusza tematu kiczu, a teksty opisujące biżuterię szumnie nazwaną artystyczną są pełne pochwał dla talentów jej twórców.

Ku naszemu przerażeniu znaleźliśmy dziś informację, że pewna Elblążanka tworzy artystyczną biżuterię z lnu a swoimi wyrobami promuje polski design za granicą. Jej prace były już pokazywane w Budapeszcie, teraz można je oglądać na wystawie w Barcelonie.


- To dla mnie bardzo duże wyróżnienie - przyznaje projektantka. - Tym bardziej, że biżuterią wcześniej zajmowałam się tylko hobbystycznie.

Annie Szewczyk-Ciesielskiej, plastykowi z wykształcenia, pasja tworzenia towarzyszyła od zawsze. Dziś do wyrobu biżuterii używa tylko naturalnych produktów, takich jak niebarwiony len, który jest ekologicznym i jak pisze portal portel.pl - bardzo wdzięcznym materiałem.


- Jestem zbieraczem - opowiada Anna Szewczyk-Ciesielska. - Lubię spacerować i jak coś ciekawego wpadnie mi w oko to podnoszę to i później przetwarzam w moich naszyjnikach. Znaleziony przedmiot jest dla mnie inspiracją. Wykorzystuję materiały naturalne, czyli bursztyn, drewno. Jednemu z naszyjników nadałam nazwę „Pamiętnik” - wszystkie rzeczy, które zostały użyte do jego wykonania, to są rzeczy znalezione podczas moich spacerów i podróży.


W marcu tego roku Anna Szewczyk-Ciesielska wzięła udział w międzynarodowym konkursie projektantów biżuterii artystycznej Amberif Design Award w Gdańsku, w którym zdobyła tam srebrną nagrodę. To właśnie dzięki temu dostała zaproszenie na zagraniczną wystawę.


www.portel.pl


Komentarze

Copyright 2008-2011 © Dom Aukcyjny Jubiler24h