Strona Główna Trendy i Design Biżuteria z lasu

Biżuteria z lasu

1885

Co to w ogóle są parostki czy grandle? Otóż parostki to poroża samców saren, a grandle to kły ze szczęki jeleniowatych. Co one mogą mieć wspólnego z biżuterią?

Andrzej Luks, nadleśniczy nadleśnictwa Stuposiany, do tego stopnia kocha zwierzynę, że upodobał sobie także leśną biżuterię, którą wytwarza z parostków, grandli czy innych trofeów pozostawionych przez zwierzęta w lesie.
Andrzej Luks: W ten sposób honoruję tę naszą górską zwierzynę. To są wytwory mojej wyobraźni. Nie wiszą tylko na ścianie jako trofeum, ale są ciągle użytkowane przez ludzi. To biżuteria, sztućce, krawaty. Za każdym razem, jak biorę taką łyżeczkę do cukru, to przypominam sobie, gdzie ten zrzut z koziołka znalazłem. (…) Kozły, czyli samce sarny, co roku zrzucają poroże. Kiedy się je znajduje, to trzeba z nich zrobić coś użytecznego. Zrobiłem sztućce, nóż do krojenia chleba. Są również kolczyki z róży koziołka, środek został wycięty, żeby nie były za ciężkie. Jest bransoletka upleciona ze skóry. Są też takie zęby dzika: to trofea, których nie można wykorzystać, bo są bardzo ładne. Mam grandle, czyli kły szczątkowe łani, oplecione z kawałkami różka jelenia stanowią ładny wisiorek. Można też wykonać pierścionek z rogu, ucięty i wypolerowany. Można z wypolerowanej róży koziołka wykonać broszkę. Pierścionek można zrobić też z grandlami z łani. Te zwierzęta zawsze były przy ludziach, przy leśnikach.
Leśnik tę oryginalną biżuterię wytwarza dla żony, córki i znajomych.

polskieradio.pl

PODOBNE ARTYKUŁY

2239

2280

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz