Strona Główna Aktualności Too late? Never again!

Too late? Never again!

773

Boom na nie zapoczątkował włoski przedsiębiorca Ale Fogazzi, który podczas swej podróży do Nowego Jorku zobaczył je po raz pierwszy w słynnym Museum od Modern Art. Tak mu się spodobały, że szybko zdobył prawa do ich dystrybucji, po czym ulepszył nieco projekt i podbił rynek, osiągając niewiarygodny sukces. W ciągu pierwszych dziesięciu dni sprzedał ponad dziesięć tysięcy zegarków.
Od tamtej pory minęło trochę czasu, ale działa on zdecydowanie na korzyść zegarków Too Late. W różnych kolorach, od krzykliwego różu, do klasycznej czerni i bieli, zachwycają nawet minimalistów. Kto zaś lubi tzw. „bajery”, ten może wybierać i przebierać w zegarkach podświetlanych ultrafioletowymi lampami, które przewodzą linii „Acid”.
Co więcej, zegarki można traktować także jako bransoletki i nosić po kilka naraz. Łatwo dostępne w internecie, występują w wersjach M oraz L.
Mamy wątpliwości co do ich biżuteryjnego zastosowania i jednak namawiamy na piękne zegarki klasycznej. Można je nabyć oczywiście w Galerii Biżubizarre.

Opracowała: Katarzyna Stępień

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz