Strona Główna Ciekawostki Lubię błyszczeć

Lubię błyszczeć

1034


Biżuteria to nie tylko ozdoba. Dla wielu ma znaczenie sentymentalne. Ola Kwaśniewska zdradziła ostatnio, że w swoich zasobach biżuteryjnych ma wiele pamiątek rodzinnych.
Najcenniejsze z nich to broszki po babci. Mam do nich ogromny sentyment i zawsze, kiedy je noszę, bardzo się boję, że je zgubię – wyznała Ola. – Takie rzeczy są śladami ciągłości rodzinnej. Czuć, że jest w nich przepływ energii.
Ola Kwaśniewska ma ten przywilej, że może pobierać lekcje stylu od samej mistrzyni w tej dziedzinie, jej matki, Jolanty Kwaśniewskiej.

Wymieniacie się czasami z mamą biżuterią?
– Często jest tak, że kupujemy coś razem i umawiamy się, że będziemy nosić to na zmianę, po czym zapominam, że w ogóle coś takiego kupiłyśmy. Pożyczanie od mamy nie jest takie proste, ponieważ nie mieszkamy razem. Bardzo bym chciała korzystać z zasobów świecidełek mojej mamy, niestety jest to trochę kłopotliwe.

Jesteś sroczką?
Troszkę tak, ale nie traktuję biżuterii do końca poważnie. Lubię, kiedy biżuteria jest trochę hipisowska. Nie przemawiają do mnie groźne, poważne pierścionki. Myślę, że mam jeszcze czas na biżuterię dla dojrzałych kobiet. Wolę kolorowe rzeczy, z przymrużeniem oka, akcentujące osobowość. Lubię błyszczeć różnymi kolorami.

Wolisz dostawać biżuterię czy jednak kupować sama?
Otrzymywanie biżuterii jest bardzo miłe, szczególnie, kiedy obdarowuje nas mężczyzna. To nas dowartościowuje. Pokazuje, że ukochany wciąż na nas patrzy jak na kobietę, a nie tylko jak na osobę spełniającą określoną funkcję w domu. A to często się zdarza w związkach z dłuższym stażem. Zawsze przypominam mężom moich przyjaciółek, by kupowali im biżuterię. Chętnie też idę razem z nimi na zakupy, by pomóc wybrać coś odpowiedniego. Wracając do pytania, sama też lubię sobie czasem coś kupić. Zwłaszcza, kiedy uda mi się upolować coś fajnego. Czuję wtedy prawdziwą satysfakcję!

AM/ks

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz